Opinie | Redaktor 0 Dzisiaj 17:47 Zakonnica, która mówi Zachodowi rzeczy nieuprzejme – i właśnie dlatego potrzebne W debatach o „kryzysie Zachodu” lubimy dwa gatunki rozmowy. Pierwszy: moralizatorskie narzekanie, po którym wszystko zostaje po staremu, tylko herbata stygnie szybciej. Drugi: technokratyczny optymizm, w którym każdą ranę leczy się aplikacją, regulacją albo kolejną „strategią”. Tymczasem wykład Helen Alford OP uderza w ton trzeci: realistyczny, nieco staroświecki (w najlepszym sensie) i niebezpiecznie konkretny. Nie jest to nowinka z wczoraj – i całe szczęście. Dobre diagnozy dojrzewają jak wino, nie jak tweety.